Zaznacz stronę
Trzy dni w Lizbonie

Trzy dni w Lizbonie

Trzy dni w Lizbonie

O podróży do Lizbony zaczęłam myśleć po lekturze książki Marcina Kydryńskiego „Lizbona. Muzyka moich ulic”. Autor tak sugestywnie opisywał swoje spacery po Alfamie, najstarszej dzielnicy Lizbony, że już w trakcie lektury wiedziałam, że kiedyś na pewno pojadę do stolicy Portugalii!

I jak postanowiłam, tak zrobiłam!!! Jeżeli będziecie w Lizbonie, to koniecznie (!) zakwaterujcie się w Alfamie, portowej dzielnicy zbudowanej na skalistym stoku nad brzegiem Tagu. Z jej atmosferą niepowtarzalnej muzyki fado, rozbrzmiewającej wieczorami z prawie każdej, nawet najmniejszej knajpki, na pewno nie będziecie się nudzić!

A teraz plan na weekendowe zwiedzanie Lizbony

 

Dzień pierwszy

Na pierwszy dzień pobytu w Lizbonie polecam, żebyście jeszcze przed wyjazdem skontaktowali się z jakimś przewodnikiem, który w ciągu paru godzin pokaże Wam najważniejsze zabytki i ciekawe miejsca Lizbony, powie gdzie dobrze i niedrogo zjeść i trochę oswoi z nowym miejscem. My korzystaliśmy z usług profesjonalnego w każdym calu i przy tym przesympatycznego Krzysztofa Gieraka, którego tu reklamuję zupełnie bezinteresownie!

Zwiedzanie Lizbony z przewodnikiem oczywiście przed południem, potem szybki lunch, chwila odpoczynku, a wieczorem koniecznie idźcie na spacer uliczkami Alfamy i zabłądźcie na drinka do jednej z knajpek z muzyką fado (symbolem Lizbony) na żywo. Usiądźcie, posłuchajcie i poczujcie atmosferę miasta, które, jak pisał Marcin Kydryński, stanowi preludium do Afryki.

 

Dzień drugi

Po lekkim śniadaniu w jednej z licznych, lokalnych kawiarenek, warto jechać do dzielnicy Belem. Z Alfamy dojedziecie tam autobusem nr 728 (przystanek przy Muzeum Fado, kierunek „Restelo”), wysiadacie na przystanku „Mosteiro Dos Jeronimos”. Stąd macie już dwa kroki do słynnej lizbońskiej ciastkarni „Casa Pasteis de Belem” (http://pasteisdebelem.pt/en/), gdzie możecie skosztować kultowych, słodkich ciasteczek Pasteis de Belem. W tym miejscu słynny portugalski deser pieczony jest już od 1837 roku!

Pokrzepieni słodkim przysmakiem idźcie do Klasztoru Hieronimitów (Mosteiro dos Jeronimos), potem koniecznie zróbcie zdjęcie monumentalnego pomnika Odkrywców (Padrão dos Descobrimentos) i przejdźcie nabrzeżem do Wieży Belem (Torre de Belem). W międzyczasie oczywiście udajcie się na lunch (osobiście polecam wszelakie owoce morza, których do czasu wizyty w Lizbonie wcale nie byłam koneserką… ale to się zmieniło po kilku portugalskich posiłkach).

Wieczorem, już po powrocie do Alfamy koniecznie udajcie się na przejażdżkę słynnym, żółtym tramwajem nr 28. Wycieczka malutkimi, drewnianymi wagonami tramwaju, który pnie się wąskimi uliczkami miasta jest jednym z obowiązkowych elementów wizyty w stolicy Portugalii.

Dzień trzeci

Żeby Lizbona kojarzyła się Wam nie tylko z historią, jedźcie do Parku Narodów w dzielnicy Oriente i zobaczcie współczesny wymiar Lizbonę. Z Alfamy dojedziecie tam autobusem nr 728 (przystanek przy Muzeum Fado, kierunek „Portela”) i wysiadacie na przystanku „Oceanario de Lisboa”. Stąd, zielonymi ogrodami ruszycie na zwiedzanie dawnych terenów Expo’98.

Zacznijcie od wieży Vasco da Gama, z której rozciąga się piękny widok na cały Park Narodów, rzekę Tag oraz Most Vasco da Gamy. Potem przejedźcie się kolejką linową ( tzw. Teleférico) do Oceanarium. Jeżeli jesteście w Lizbonie z dziećmi, to wizyta w Oceanarium jest absolutnie konieczna.

Następnie idźcie zobaczyć Pawilon Atlantycki (Meo Arena), który jest jednym z największych osiągnięć oraz najciekawszych prac znanego portugalskiego architekta Alvaro Siza. Następnie przejdzie do Pawilonu Portugalii (Pavilhão de Portugal), którego nietypowy kształt zaciekawi nie tylko miłośników architektury (też dzieło Alvaro Sizy). Jeszcze wizyta w nowoczesnych wnętrzach Centrum Handlowego Vasco da Gama z otaczającymi go po obu stronach potężnymi wieżowcami, których zwieńczenia imitują żaglowce i które noszą nazwy dwóch statków Vasco da Gamy: São Gabriel i São Rafael.

Na koniec warto obejrzeć największy węzeł komunikacyjny stolicy Portugalii, Dworzec Oriente (Gare do Oriente). Mieści się tutaj dworzec kolejowych obsługujący pociągi dalekobieżne i lokalne, stacja metra oraz dworzec autobusów miejskich, międzymiastowych i międzynarodowych. Dworzec Oriente zachwyca swoją architekturą, rozmiarem i misternością wykonania. Żeby zachęcić do obejrzenia tej budowli dodam tylko, że autorem projektu dworca jest  wizjoner światowej architektury, Santiago Calatrava.

Czy warto jechać do Lizbony? Absolutnie tak!!! Trzy dni to czas odpowiedni żeby Lizbonę pokochać, ale na pewno nie poznać. Zapewniam, że jeżeli raz pojedziecie do stolicy Portugalii, z całą pewnością będziecie chcieli tam wrócić, żeby odkrywać kolejne ciekawe miejsca tego miasta na krańcu Europy!!!

Jak zacząć podróżować bez biura podróży – poradnik dla początkujących globtroterów

Jak zacząć podróżować bez biura podróży – poradnik dla początkujących globtroterów

Podróże kształcą! Aż ciśnie się na usta. A podróże zorganizowane samodzielnie uczą najbardziej (poza tym dają poczucie sprawczości i podbudowują własne ego – bo potrafię, bo się nie boję, bo świat wcale nie jest straszny…). Nawet znając język angielski na poziomie Kali jeść, Kali pić dacie radę eksplorować zagraniczny świat bez biura podróży. Dla niedowiarków – niewidomi, niesłyszący i niemówiący też podróżują!!!

 

Ale od początku!

  1. Jeżeli jeszcze nigdy nie byliście poza granicami Polski na samodzielnie zorganizowanym wyjeździe, to radzę zacząć od najbliższej okolicy: może być Praga na weekend, dwa dni w Berlinie, albo zwiedzanie jarmarku bożonarodzeniowego w Dreźnie.
  2. Potem ustalcie interesujący Was termin (trzeba wziąć urlop, dopasować się czasowo do zajęć potomków albo po prostu poczekać na przypływ gotówki).
  3. Teraz środek transportu. Jeżeli jedziecie blisko, to warto oczywiście wybrać opcję samochód. Jeżeli wybieracie się dalej, to pozostaje samolot.
  4. Macie już termin i zdecydowaliście się na lot samolotem, to pozostaje tenże lot zarezerwować. Otwórzcie komputer, telefon albo inne urządzenie z dostępem do Internetu, wejdźcie na stronę danego przewoźnika albo stronę z wyszukiwaniami lotów (takich stron w necie jest cała masa i wybierzcie taką, która będzie dla Was najbardziej przyjazna). Potem znajdźcie interesujący Was lot i postępujcie zgodnie z instrukcją, nie jest szybko ale przy odrobinie koncentracji i dobrych chęci, dacie radę!!! Jak to mówią, najtrudniejszy pierwszy krok.
  5. Macie już termin, zarezerwowany lot to możecie rezerwować nocleg. Oczywiście cały czas jesteście w Internecie! Teraz wchodzicie na stronkę, na której można zarezerwować hotel (ja korzystam zwykle ze stron: booking.com, interhome.pl, i to nie jest reklama, bo pieniędzy za prezentację tych stron od ich posiadaczy nie dostałam), spokojnie znajdźcie hotel albo apartament (można zawęzić zakres poszukiwań do kwot jakie chcielibyście wydać na noclegi, wybrać opcję ze śniadaniem lub bez, tę pierwszą, jako doświadczony „zwiedzacz”, polecam), i zróbcie rezerwację. Z reguły za tego typu usługi płaci się dopiero po przybyciu na miejsce, tak więc nie bójcie się, że zapłacicie, a po przyjeździe okaże się, że wybranego przez Was hotelu, w ogóle nie ma w danym mieście.
  6. Potem weźcie w rękę przewodniki po danym mieście, albo, jak już macie przed sobą Internet, to zacznijcie surfować po necie w poszukiwaniu informacji i rad dotyczących tego co warto zobaczyć w miejscu, które chcecie odwiedzić. Tutaj dodam, że na całym świecie mieszkają nasi rodacy, a wielu z nich zajmuje się pokazywaniem (oczywiście za drobną opłatą) swoich nowych ojczyzn. Z usług takich panów przewodników korzystałam m.in. w Lizbonie i w Rzymie – polecam. Ich oferty znalazłam oczywiście w Internecie!
  7. Na koniec pozostaje Wam tylko czekać na dzień wyjazdu.
  8. I zapomniałabym, jeżeli jedziecie do państwa, które należy do Unii Europejskiej, to udajcie się do najbliższego oddziału NFZ-u i wyróbcie sobie kartę EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego). W przypadku konieczności wizyty u lekarza lub w szpitalu (czego nikomu nie życzę), leczenie będziecie mieli bez dodatkowych opłat.

I to na tyle

Teraz korzystajcie z moich rad, rezerwujcie i ruszajcie w światJ w podróże bliskie i dalekie.

Fatima

Fatima

Jeżeli jesteście w Portugalii to koniecznie musicie jechać do Fatimy. Tysiące ludzi, którzy przyjeżdzają tu każdego dnia nie mogą się mylić.
Surowa, ale piękna w swojej prostocie Kaplica Trójcy Przenajświętszej, Kaplica Objawień, Bazylika Matki Boskiej Różańcowej – koniecznie trzeba zobaczyć i się pomodlić!
Tylko pamiętajcie, rozsądnie wybierajcie swoje prośby skierowane do Boga! Bo Bóg wysłucha i spełni!!

Share This