Zaznacz stronę
Kozłówka – coś dla fanów zamkowych przygód (i przy okazji spacer po Kazimierzu Dolnym)

Kozłówka – coś dla fanów zamkowych przygód (i przy okazji spacer po Kazimierzu Dolnym)

Zbliża się weekend, Wy nie chcecie spędzać go w domu, ale nie wiecie gdzie jechać i co ciekawego moglibyście zobaczyć???

Podpowiedź!

Jedźcie zobaczyć należący przed wojną do rodziny Zamoyskich, Pałac w Kozłówce. W jego wnętrzach zachował się autentyczny wystrój z przełomu XIX i XX wieku. Dzięki temu może uda się Wam chociaż na parę godzin poczuć się jak na wizycie u XI ordynata na Zamościu.

Jeżeli zdecydujecie się na wizytę w kozłowieckim pałacu, to radzę kupić karnet (cena 35 zł normalny i 16 zł ulgowy). Dzięki temu będziecie zwiedzali pałac z przewodnikiem (22 zł bilet jednorazowy normalny i 11 zł bilet jednorazowy ulgowy), będziecie mogli wejść również do Galerii Sztuki Socrealizmu (7 zł bilet normalny i 3 zł bilet ulgowy), Powozowni (5 zł bilet normalny i 2 zł bilet ulgowy) oraz zobaczyć wystawę czasową (5 zł bilet normalny i 2 zł bilet ulgowy). My trafiliśmy akurat na wystawę polskiego malarstwa i fotografii pn. „Pejzaż z Wisłą w tle”.

Dodam jeszcze, że w Kozłówce honorują Kartę Dużej Rodziny i karnet dla każdego członka takiej familii kosztuje 10 zł.

Zwiedzanie pałacu zajęło nam około godziny, do tego trzeba doliczyć jeszcze ok. półtorej godziny na pozostałe wystawy i ekspozycje, oraz krótki spacer po parku. Potem jeszcze obowiązkowa kawa i ciacho. W Kozłówce byliśmy więc około 3 godzin.

Po wizycie w Kozłówce koniecznie musicie udać się na spacer do Kazimierza Dolnego. Kamieniczki, charakterystyczna studnia w centrum kazimierskiego Rynku, Kościół farny, wzgórze z trzema nawiązującymi do Golgoty krzyżami z 1708 roku, upamiętniającymi ofiary zarazy morowej i ruiny zamku. Atrakcji Kazimierza Dolnego chyba nikomu nie muszę zachwalać.

Przepiękne, malownicze położenie nad brzegiem Wisły, atmosfera przesiąknięta sztuką, wszędobylskie galerie i kramy z obrazami, rzeźbami i rękodzielnictwem…. Tutaj nikt się nie spieszy. Warto więc usiąść w jednej z kazimierskich kawiarenek i powdychać trochę tę atmosferę spokojnego miasta przesiąkniętego sztuką. Osobiście polecam Wam herbaciarnię Galeria „U Dziwisza” (ul. Krakowska 6). Oprócz pysznej zielonej herbaty (wszyscy wiedzą, że jestem koneserką takowej), panuje tu atmosfera prawdziwie twórczego Kazimierza!